| Zloty
Zloty hipisów, pierwszy ogólnopolski w 1968 roku, w Mielnie, następne w latach kolejnych w różnych miejscach i czasie, (Np. Kruszwica, Duszniki Zdrój, Kazimierz nad Wisłą) oraz od 1971 r ?częstochowski? odbywający się corocznie w połowie sierpnia w Częstochowie, a także ?olsztyński? - od ok 1976 roku w Olsztynie k/Częstochowy miały charakter stricte hipisowski. Z biegiem czasu (począwszy od 1979 r) ?częstochowski? połączył się stopniowo w zlot ?hipisowsko - po - pielgrzymkowy?. Odbywał się do mniej więcej połowy lat 90 ? tych. Natomiast, jeśli chodzi o ?olsztyński?, który był i pozostał stricte ?hipisowskim? - odbywa się od 12 sierpnia. To jedyny z dawnych zlotów stricte ?hipisowskich? kontynuowany corocznie. Pod koniec lat 70 ? tych ks. Andrzej Szpak zaczął organizować tzw. zloty ?szpakowsko - hipisowskie? w różnych miejscach i czasie. Kilka razy w roku do różnych miast Polski przybywało i przybywa na zloty ?szpakowsko - hipisowskie? od około 50 do 300 osób. Jest to uzależnione od charakteru spotkania, miejsca i czasu, w którym się odbywa. Każdy zlot jest w innym mieście. Najczęściej ksiądz Szpak organizuje miejsce noclegowe. Dawnej organizowane były (jeśli chodzi o zloty "szpakowsko - hipisowskie") przez parafię skromne posiłki typu zupa i chleb. Obecnie hipisi żywią się sami. Ostatnio miasta, a często i miejsca zlotów, zaczynają być tradycyjne, np. Kraków, Bydgoszcz, Wrocław, Częstochowa ?Andrzejki?,?itd Spośród wszystkich w/w największą popularnością cieszył się w/w zlot ?częstochowski?. Liczba uczestników przekraczała często ponad 1000 osób (jednego roku było kilka tys. uczestników). Często przyjeżdżały osoby pamiętające pierwsze zloty. Spotkania to miały niepowtarzalny charakter. Do tradycji należą dziś oprócz "olsztyńskiego" - zloty ?szpakowsko - hipisowskie? np. każdego roku, tydzień po świętach wielkanocnych spotykanie w Krakowie, czy przed wigilią Bożego Narodzenia we Wrocławiu, odbywający się przy kościele Franciszkanów. Podczas spotkania hipisi urządzają sobie wigilię, dzielą się opłatkiem, podczas skromnej uroczystej wieczerzy. ?itd. W Krakowie hipisi spotykają się pod pomnikiem Adama Mickiewicza. Kiedyś ostatnie dni czerwca były okazją do corocznego zlotu w Kazimierzu Dolnym, zbiegało się to z Festiwalem Muzyki Ludowej. Hipisi uczestniczyli w licznych koncertach, zaś wieczory i noce spędzali przy kamieniołomie nad Wisłą. Ogólnopolski Festiwal Bluesowy "Rawa Blues" w Katowicach, odbywający się corocznie pod koniec lata lub na początku jesieni, był kiedyś bez wątpienia najbardziej hipisowskim festiwalem. Zloty były również organizowane podczas letnich festiwali muzycznych np. Muzycznego Campingu "Rock na Pojezierzu" w Brodnicy. Warto wspomnieć o zlotach ?andrzejkowych? , które odbywają się w Częstochowie w listopadzie. Zloty ?szpakowsko - hipisowskie? odbywają się w innych miejscach, co stanowi o ich różnorodności. Nigdy nie ma też takiej samej mszy świętej, która jest dla części przybyłych na zlot hipisów elementem bardzo istotnym. Msze te to swego rodzaju misterium, konferencja. Każdy ma możliwość wypowiedzenia się, powitania, bo podczas "znaku pokoju", który trwa bardzo długo, hipisi ściskają się, składają życzenia, pozdrowienia. Msza święta utrzymana jest w liturgii katolickiej, która przeplata się ze śpiewem, przy akompaniamencie gitar, bębnów, fletów, a także tańcem, klaskaniem. Mszę tworzą wszyscy, choć prowadzi ją ksiądz. Zdarzają się wyrażane głośno przez jej uczestników, indywidualne prośby do Boga, dziękczynienie, obietnice. Zazwyczaj msze takie trwają kilka godzin. Na zlotach długo w noc, prowadzone są rozmowy, nierozłącznym elementem jest muzyka itd. itp. Niekiedy na zloty zapraszani byli i są goście. Zloty posiadały też swoje ciemne strony. Narkomania i alkoholizm wśród części hipisów niszczył ruch. Dziś przypadki tego typu występują rzadziej niż w innych środowiskach. Liczba uczestników na zlotach ?olsztyńskich? pozostaje od lat niezmienna ok. 200-300 osób, podobnie jest z pielgrzymkami od ok. 350 ? 450 osób. Niech będzie mi wolno wspomnieć w tym miejscu o wielu corocznych spotkaniach u ?Cygana? ? dzięki Ci ?Cyganku? za wszystko co dla nas robisz [to zdanie pozwoliłem sobie tutaj wstawić, Zbyszku i nie wolno go wykreślać h-h]. Z perspektywy czasu wydaje się, że zloty stanowiły stały element polskiego ruchu hipisowskiego. To także dzięki tym spotkaniom, ruch istnieje. Ma w tym swą zasługę wiele osób, w tym ks. Andrzej Szpak. |
|
|
|