Zakończenie

Ruch hipisowski w Polsce ze swoją ponad czterdziestoletnią tradycją (od 1966/67) stanowi swego rodzaju (odmienny niż na zachodzie) fenomen. Aldona Jawłowska, analizując wpływ kontestacyjny działań na młodzież polską z perspektywy roku 1975 (data wydanie książki "Drogi kontrkultury") stwierdziła:

"Ruch młodzieży zachodniej wyrósł na tak odmiennym kulturowym podłożu i walce z rzeczywistością społeczną tak inna niż nasza, że jest mało prawdopodobne, by jego ideowe treści mogły się przyjąć w polskiej sytuacji (...). Próby powtarzania kontestacyjnych haseł czy zachowań w aktualnej, a także przewidywanej na najbliższą przyszłość sytuacji polskiej byłoby wręcz śmieszne, gdyż wyrażałoby treści całkowicie nieadekwatne do rzeczywistości i formułowanych wobec niej oczekiwań młodzieży". Prognozy pani socjolog nie sprawdziły się. Co więcej, w momencie wydania "Dróg kontrkultury", ruch hipisowski w Polsce miał już poza sobą lata trwania, był ukształtowany, zaś liczba jego uczestników wynosiła kilka tysięcy.  I choć faktem jest, że przyjął on trochę inną formę niż kontestacja amerykańska, gdyż inne były uwarunkowania i możliwości, nie tylko do zaistnienia i rozwoju; to zasadniczy trzon ideologii opartej na miłości, wolności, rozwoju świadomości, pacyfizmie,…itd. został przejęty i zaadaptowany do warunków polskich. Ruch zmieniał się wewnętrznie przez lata swego istnienia, wraz z uwarunkowaniami zewnętrznymi. Zrąb jego jednak przetrwał, w wielu działaniach i środowiskach alternatywnych, niebędących częścią tego, co dziś jest określane jako ruch hipisowski - jak również w samym środowisku, bezpośrednio będącym jego (w pewnym stopniu) zmienioną kontynuacją. Jako taki trwa nadal jako grupa – środowisko, a także w pewnym stopniu indywidualnie i trwał będzie nadal. W przypadku wspólnoty nieodważalna jest zasługa pielgrzymek „Młodzieży Różnych Dróg”, czy zlotów „szpakowsko -hipisowskich”, ale także przetrwanie różnorodności.  

W pewnym sensie przetrwał też „relikt" zewnętrzny - "tradycja” – ruchu „starszego” w postaci zlotu „olsztyńskiego”.

Podjęta na tej stronie próba, scharakteryzowania zjawiska hipizmu w Polsce, jest zaledwie szkicem. Ruch hipisowski to nie tylko zjawisko samo w sobie, ale także obraz społeczeństwa, którego w jakiejś części „wartości” odrzuca.