Fragment książki "Kriszna Kosmos czy..." Feliksa Chodkiewicza (wydawnictwo Miniatura 1993). Jestem pewny że nie czytałeś :)
Czy uda się wyleczyć chorą religię?
Chrześcijańska tradycja religijna wpaja nam przekonanie, że wszelkie zło na świecie zaczęło się od seksu, a winowajczynią jest kobieta. Każda następna religia brutalniej usiłowała kobietę "usadzić". A więc - Chrześcijaństwo było brutalniejsze od Judaizmu, a Islam jeszcze brutalniejszy od Chrześcijaństwa. Bez wątpienia jednak Chrześcijaństwo było nacechowane największą indolencją i ignorancją moralną. Dlaczego Żydzi, mający przecież tak srogi kodeks moralny, nie są tak chorymi psychopatami seksualnymi, jak Chrześcijanie? Dlaczego wśród Chrześcijan jest najwięcej niesumiennych ojców, gwałcicieli dzieci i konsumentów pornografii. Dlaczego Chrystus dopuścił się tylu niedopatrzeń? Dlaczego Mahomet, mimo swych ułomności, okazał się subtelniejszy i po prostu mądrzejszy?
Żydzi oficjalnie dyskryminowali kobie?ę ... ale w zaciszu sypialni oddawali jej pełną władzę rodzinną! Pruderyjni byli i są na zewnątrz, lecz żydowska matka uczciwie i sumiennie informuje córkę, na co to ona ma swój "kus", czyli narządy intymna, i jak ma o niego dbać. Rzetelnie też informuje syna, żeby szanował swój "zain". Dorastający syn przechodzi pod kuratelę ojca i rabina, a oni także przekazują u kodeks intymny: jak ma postępować z kobietą, co mu wolno, a czego nie wolno. Efekt jest taki, że żyd uczciwiej postępuje z prostytutką niż chrześcijanin z żoną. Chrześcijańskie zamiłowanie do obscenicznej pornografii było i jest odbiciem obrzydzenia i wstrętu do ciała. Żyd się nie brzydził, tylko wiedział, czego i kiedy nie wolno.
Jak to się stało że w Chrześcijaństwie intymny świat przekręcił się na opak? Z jednej strony Chrystus przejął pokaźną część światopoglądu od chorej sekty Esseńczyków. (Bo jak inaczej nazwać mężczyzn, którzy postanowili "zlikwidować" płeć?) Ale to jeszcze nie było najgorsze, bo Żydówki i tak umiały zachować intymne tradycje. Patologia zaczęła dominować wtedy, gdy za krzewienie chrześcijaństwa wzięli się fanatycznie dyletanci. Wówczas cały chrystianizm stał się chory.
Wśród Żydów nie było "modne" sadystyczne znęcanie się nad kobietą. U chrześcijan św. Augusty, nas za młodu chorobliwie rozpustny - począł głosić, że szatan mieszka w łonie kobiety. I pierwszy rzucił hasło do wznoszenia stosów.
Po co to wszystko? biblia była przecież pisana przez Żydów, w interesie zbawienia Żydów i tylko dla Żydów! Skoro kupiliśmy od nich religię, trzeba było kupić również całą mentalność i obyczajowość! Skoro duchowni kościoła używają żydowskich cytatów, żydowskich metafor, żydowskiej argumentacji - to niech polskie kobiety nauczą się od Żydówek, jak uczyć kultury seksualnej.
No, ale przyjmijmy, że nie każdemu i nie każdej odpowiada styl postjudaistyczny. Jest jeszcze styl chiński. Kulturalny Chińczyk mówi: "Rozłóż swój kwiat lotosu, żeby mój motyl mógł się nasycić nektarem". Dla Chińczyka stosunek jest aktem boskim, bo łączą się w ten sposób kosmiczne pierwiastki Yin i Yang. Religia i obyczajowość muszą być spójne, bo inaczej staną się równie chorym bełkotem jak doktryna chrześcijańska w tradycyjnym ujęciu!
Właśnie ten doktrynalny bełkot sprawia, że niektórzy mężczyźni załamują się moralnie, a w ich myślach rodzi się chaos. Ten i ów myśli tak: "Nie mogę być święty, choćbym nie wiem jak chciał, bo nie dam rady... Staję się wiec grzesznikiem i będę potępiony. A jeśli mam być potępiony, to mi wszystko jedno - mogę nawet po pedalsku spruć dupę swojemu dzieciakowi." Niejedna pobożna kobieta myśli po swojemu: "Seks jest brudny i grzeszny - ale jeśli zostanę zgwałcona, to nie będzie moja wina///" - po czym ubiera się wyzywająco i idzie na wieczorny spacer; czasem chrześcijańska psychopatia w połączeniu z chrześcijańską obłudą dają "pożądane" efekty, ale kto powie, że jest to normalne i zdrowe?
Na bazie chorej religii występują czasem łańcuchowe reakcje swoistej patologii duchowej. Działali więc kiedyś tak zwani skopcy, którzy chcąc dostąpić czystości - obcinali sobie jądra. Działali też maniacy którzy doprowadzali swoje sekty do zbiorowego samobójstwa. Totalitarna doktryna rodzi także bunt i kontestację w postaci satanizmu. Satanistą był słynny Manson, który z kilku młodych dziewczyn uczynił okrutne morderczynie.
Religie trzeba reformować, ale jak się bronić przed sekciarstwem? Co to jest sekciarstwo? Sekciarstwo zaczyna się od zniewalania, podporządkowywania i zastraszania ludzi. Jeśli terroryzuje i zastrasza duża grupa wyznaniowa - jest to supersekciarstwo! W pewny sensie supersekciarstwo zaczyna uprawiać Watykan, gdy snuje play wielkich krucjat.
Obrona przed sekciarstwem jest taka sama jak obrona przed totalitaryzmem. A więc walka o demokrację duchową i prawa człowieka. Jeśli ktoś naprawdę chce poszerzyć swoje horyzonty i pogłębić rozwój duchowy, może popracować w szpitalu antropozoficznym, pomedytować w aszramie, zapalić agnihotrę w obronie ekologii, popróbować różdżkarstwa i poszukać w sobie zdolności psychotronicznych, a przede wszystkim - znaleźć ład sens i cel w swoim życiu.
[...]