Login/Nick: Hasło:
Wpisy może dodawać tylko zalogowana osoba, więc skorzystaj z powyższego formularza lub  Załóż konto
Księga gości

Wpisy na Księdze Gości będa ukazywały sie z pewnym opóźnieniem czyli po zatwierdzeniu przez Admina aby uniknąć rekam o ćpaniu, głupich i wulgarnych wpisów oraz ubliżających godność innych osób.

Za utrudnienia Przepraszamy

Re:Re: pilna wiadomość...
re(d)agujący
(06.07.2010)

Termin przesunięcia spotkania - zlotu, na wcześniejszy, jest jak najbardziej możliwy. Ustalając termin, braliśmy po uwagę, że część osób będzie chciała uczestniczyć w pielgrzymce hipisowskiej, więc miałaby prosto ze spotkania możliwość przejazdu na pielgrzymkę w większej grupie, ew. w kilka samochodów. Niektórzy być może wybierają się np. na Przystanek Woodstock. Stąd taki, a nie inny, wybór terminu. Oczywiście, termin można jak najbardziej przesunąć lub rozszerzyć o te kilka wcześniejszych dni. Jest jeszcze dużo czasu, żeby sprawę terminu można było przedyskutować. Prosimy, osoby zainteresowane o wypowiedź w tej sprawie, tutaj na księdze gości, lub o kontakt telefoniczny - nr 602 258 491 -"Łoś" . 

podpisano jak wcześniej...    

Re: Pilna wiadomość
Jarot
(05.07.2010)
Andrzeju, Organizowanie ważnego zlotu w środku tygodnia jest nieco dziwnym terminem, nie sądzisz? Co prawda w tym czasie mam wolne, jednak większośc z naszych ludzi w tym czasie pracuje i z pewnością się nie pojawi. Rozważcie proszę przesunięcie terminu spotkania na weekend 23 - 25.07.
....
re(d)agujący
(05.07.2010)

Pilna wiadomość.

Na dwa - trzy dni przed rozpoczęciem tradycyjnej pielgrzymki hipisowskiej (zwanej „Pielgrzymką Młodzieży Różnych Dróg"), na terenach trawiasto - leśnych u Zbyszka „Cygana" - odbędzie się ważne spotkanie - zlot, podczas którego poruszany będzie temat stowarzyszenia. Osoby zainteresowane proszone są o przybycie. Termin 28 - 30 lipca 2010 - Skierniewice/Rawka.

Na wspomnianym spotkaniu - zlocie, mile widziana będzie każda osoba, zarówno ta, która wybiera się na tegoroczną pielgrzymkę, jak i każda inna. Bez względu na płeć, długość włosów (ew. ich brak), staż w środowisku, kolor oczu, itp. Po spotkaniu - wyjazd, części uczestników - bezpośrednio na pielgrzymkę hipisowską - do Kodenia. W/w pielgrzymka od 31 lipca

Podpisano (w kolejności alfabetycznej) m. in: „Belfegor", „Cygan", „Łoś"... itd.

... i wszelkie ziele jakie wyda ziemia Wam daję na pożytek...
alicja
(04.07.2010)

do Zavodnika... 

Paradoksem jest to, że człowiek mając rozum nie umie z niego właściwie korzystać i często wybiera śmierć w imię życia. Pozdrawiam - alicja

 

                          PRZYJACIEL KOBRY    

                                             

Naturalnie po ziemi pełzająca kobra pragnęła poszukać sobie przyjaciela.

- zostań moim przyjacielem, a nie dotkną Ciebie nigdy moje zęby jadowe, mówiła każdemu, kogo spotkała na swej drodze.

- dobrze, odpowiedział mędrzec, ale jaką dajesz mi gwarancję, że mnie nie ukąsisz?

- gwarancją niech będzie twoja dojrzałość i odpowiedzialność, twoja mądrość, która nie spowoduje mego gniewu.

 

...
re(d)agujący
(04.07.2010)

Witam. Ponieważ wg mego (subiektywnego) odczucia dochodzi czasami do pewnych niezrozumień, chce tu osobno, wyraźnie i jednoznacznie podkreślić: „rozstaje" oraz tu i ówdzie zamieszczane przeze mnie wypowiedzi dotyczą uzupełnień, sprostowań, i wyjaśnień - wynikłych z pojawiających się niekiedy (od jakiegoś czasu częściej, tu i ówdzie) - np. przemilczeń, uwypukleń czegoś kosztem innych, braku pełnej informacji, lub omijania ważnych kontekstów np. wydarzeń, itd. Nigdy nie były i nie są (w intencji lub zamiarze) - atakiem na czyjąś wiarę, wyznanie czy konkretną osobę - mimo, że czasem bezpośrednio dotyczą jakiejś wypowiedzi, lub poglądów. Powtarzam raz jeszcze - „rozstaje" i moje wypowiedzi są próbami uzupełniania, sprostowania i wyjaśniania - nie pretendują, przy tym, do bycia alfa i omegą. Pozostają bardziej, w jakimś sensie próbami pełniejszych opinii na jakiś temat - niż polemiką, nie mówiąc już o negatywnym przeciwstawianiu się, czy oczernianiu kogoś lub czegoś. Nie jest mą intencją zmierzanie do podziałów. Oczywiście, me wypowiedzi, podobnie jak „rozstaje" są w jakiś sposób subiektywne, co wynika m. in. z tego że, uzupełnienia, sprostowania i wyjaśnienia - dotyczą przeżyć z autopsji (mojej i wielu mych przyjaciół).

Pozdrawiam wszystkich. M. in. przyjaciółki przytuleniem, przyjaciół hipisowskim „misiem".

Do Kaji, lecz nie tylko...

(04.07.2010)

Nie rozdrażniło mnie żadne zdjęcie, bardzo rzadko mnie coś drażni, jestem osobą raczej flegmatyczną niż drażliwą - nie musisz nic zmieniać... tak jak napisała Alicja... wiele różnych odcieni miało i - może dziś trochę mniej - wciąż ma nasze środowisko... Mym celem, podobnie jak "rozstai" pozostaje przypominanie o tych przemilczanych lub w jakiś sposób dyskryminowanych - mam tu na myśli między innymi, nieustanne przypisywanie, że wszystko co złe związane było i pozostaje z hipisami, a wszystko co dobre, związane jest z jakąś określoną opcją poglądową... i bynajmniej nie chodzi tu o atak, na jakąkolwiek wiarę, wyznanie, czy osobę, itd... ale po prostu uzupełnienie tego, co niekiedy z nieznanym mi powodów, od pewnego czasu - jest pomniejszane, przemilczane lub negowane ...  takie a nie inne są moje intencje.

Podrawiam, życząc wszystkim wspaniałego lata, głębokich przeżyć duchowych i pozytywnych doświadczeń...        

... i wszelkie ziele jakie wyda ziemia Wam daję na pożytek...
Zavodnick
(04.07.2010)

...największym paradoksem jest to, że coś naturalnie wyrastającego z ziemi jest zabronione przez drugiego człowieka...

 

co do Olsztyna
Zavodnick
(03.07.2010)

Do Olsztyna przybywam corocznie od 1980r.

Wydaje mi się, że na początku 'zloty olsztyńskie' - były jak gdyby przedłużeniem zlotu Częstochowskiego ( a bo to blisko, a bo bardziej na dziko, a bo większy luuuuzik itp. ). 

Jednakże w pewnym okresie 'ukonstytuowała' się pewna różnica - otóż zlot Olsztyński w moim mniemaniu stał się pewnego rodzaju 'odskocznią' od reguł 'zlotów szpakowskich'.      Myślę, że w Olsztynie dokonywał się stopniowy rozdział między hipizmem przykościółkowym, a awangardą w wymiarze ogólnym.

 

 

Belfegorze nie będę z Toba polemizować
kaja
(03.07.2010)
z tego powodu, że wyjeżdżam na dłuższy czas. Po powrocie po prostu zmienię zdjęcie, które Ciebie rozdrażniło, a o zlotach w Olsztynie nie piszę, że były alternatywą do czegokolwiek. Pozdrawiam.  
poplątane nici...
alicja
(03.07.2010)

Widział ktoś poplątany kłębek kolorowych nici? U mnie w pudełku on jest już dość długo. Czasami mam ochotę go rozdzielić, posegregować na kolory i uporządkować. Są w nim nici, które za nic kolorem nie pasują do siebie. A jednak to brat - czas spowodował, że są tak ściśle ze sobą splątane, że albo je wyrzucić, albo z sentymentem na nie od czasu do popatrzeć. Każda z nitek ma swoją odrębną i niepowtarzalną historię. Dlatego czarna nie chce zostać czerwoną, a żółta zieloną... Nic dziwnego, są silne, więc bronią swej tożsamości określoną czytelnym kolorem. Warto i trzeba o tym pamiętać, warto i trzeba o nich mówić. Czy jednak warto je na siłę rozdzielać? Trochę się tego boję... bo wraz z rozszarpanym kłębkiem stracę to, co w nim mnie kiedyś urzekło. 

Pozdrawiam - alicja 

do Kaji, lecz nie tylko...

(02.07.2010)
Nie chodzi tylko o daty, ale o pełny kontekst różnych wydarzeń, np. w przypadku pierwszych zlotów w Czstochowie - o błędne stwierdzenie, że np. Ks. Szpak był  ich organizatorem. Chcę tu wyjaśnić pewną sprawę - nikt z duchownych nie miał  z organizacją sierpniowych zlotow hipisowskich w Częstochowie nic wspólnego. To zawsze były zloty hipisowskie, na których spotykali się ludzie o różnych światopoglądach i w różny sposób docierający na wspomniane zloty (także np. w czasach pielgrzymek, między innymi z pielgrzymką hipisowską, stopem, itd). Tym samym nie były to zloty stricto zwieńczające pielgrzymki - czy tez będące ich przedłużeniem - także w latach pielgrzymek.  Np. na środkowym zdjęciu zamieszczonym na stronie doziemiobiecanej.pl pod tekstem jednego z Czechów, opisującym głównie wydarzenia związane z pielgrzymkami - zdjęciu podpisanym Polsko - Częstochowa 1984 -na pierwszym planie - przy ognisku siedzą trzy osoby nie związane z pielgrzymkami, np. "Czarny" z Bieszczad, kiedyś organizator Festiwali Folkowych w Bieszczadach. Od ponad dwudziestu lat mieszkajacy w swej samotni w Bieszczadach, wytwarzajacy różne instrumenty muzyczne. Widziałem się z nim kilka lat temu, w drodze na grób śp. Dzieciaka (jechaliśmy tam całą grupą, m.in. Kasiarz, Ździchu z Irlandii, Goryl.). Umieszczanie omyłkowych informacji, itp. jak np. zdjęć - nie przeczę, że w dobrej wierze - nieświadomie wypacza pełny obraz  tamtych dni, a konkretnie wydarzeń.  I to jedynie mam na myśli, a nie daty. Podobnie jeśli chodzi o zloty Olsztynie. Nie wynikły one z powodu wrogości do czyjejś opcji światopoglądowej,  po prostu w Olsztynie w tamtym czasie był zalew wodny. Chcieliśmy się czuć bardziej swobodnie odpoczywać, wykąpać sie, opalać, czego ze zrozumiałych względów nie wypada przecież czynić na terenach przyklasztornych. Naprawdę warto czasem wysłuchać, czyichś - wyjaśnień jak było.  Nie jest to bynajmniej z mej strony czepianie się - lecz właśnie uzupełnienie. Dość już przemilczeń z różnych stron, omijających takie lub inne ważne aspekty spraw. Pozdrawiam wszystkich, do zobaczenie gdzieś kiedyś latem... 
Belfegorze
kaja
(02.07.2010)

To nie moje strona...

Poza tym nie moge usuwać z wywiadu, który jest całością tego co mi sie ni podoba.

dodałam Twój komentarz pod wywiadem. Zreszta jesli chodzi tylko o daty, to pół biedy...

Pozdrawiam wakacyjnie

Do Kaji...
re(d)agujący
(01.07.2010)

Z zainteresowaniem przeczytałem Twą stronę Kaju http://www.doziemiobiecanej.pl/ To dobry pomysł, w jednym miejscu zgromadzić wspomnienia związane bezpośrednio i pośrednio z „pielgrzymkami hipisowskimi" zwanymi „Pielgrzymkami Młodzieży Różnych Dróg", a nawet wcześniejszymi wydarzeniami, dotyczącymi czasu i spraw związanych bezpośrednio i pośrednio z pojawieniem się Ks. Andrzeja Szpaka w środowisku hipisowskim. Dzięki Kaju, za umieszczenie (na wspomnianej tu stronie) rzetelnych wspomnień m. in. siostry Jasi, dotyczące początków w/w pielgrzymek. Np. sprawy, która nie była zbyt miłą, a mianowicie - wyproszenia „hipisowskiej" grupy czarno - białej, z Pielgrzymki Warszawskiej. Mam nadzieję, że podobne sprawy, które poruszyłem w „rozstajach" i wpisach na księdze gości hipisi.pl, zostaną potwierdzone z podobnych źródeł, aby raz na zawsze uciąć posądzanie mnie o oczernianie kogokolwiek. Przeczytałem również inne wspomnienia, znajdujące się na Twej stronie. Każda osoba ma niepodważalne prawo do wyboru i opisu określonego spojrzenia, za pomocą rzetelnych argumentów i rzeczywistych, nie pomijających niczego faktów. Jedynie, co mnie trochę zaniepokoiło - dotyczy artykułu - z czasopisma „Różne Drogi" - (archiwalny wywiad ze śp. „Kasiarzem") - zamieszczonego przez Ciebie, na Twej stronie. Byłem od kilkudziesięciu lat najbliższym przyjacielem Grzesia. Treść wywiadu z nim, nie została autoryzowana. Mimo jego prośby, o sprostowanie omyłek jakie w nim się pojawiły, nie zostało to uwzględnione. Również sam, ze swej strony, kilkakrotnie zwracałem się o sprostowania do redakcji „Różnych Dróg". Jedna z omyłek dotyczy organizatora pierwszego zlotu hipisowskiego w Częstochowie w 1971 r (nota bene ks. Andrzej Szpak pierwszy kontakt z hipisami miał w 1975 roku, i nie miał żadnej przerwy.) Kolejna dotyczy pierwszego zlotu w Olsztynie k/Częstochowy, miało on miejsce w 1976 r i odbywał się i odbywa corocznie do nadal. Nie posądzam Cię o tendencyjność czy złą wolę, w doborze cytatów, o którą być może (podkreślam - być może) Ty mnie posądzasz. Dlatego zwracam się do Ciebie z prośbą o ominiecie (wykreślenie tych części cytatu) tych części wywiadu dotyczących - jak wyżej - jako niezgodnych z rzeczywistością.

Życzę powodzenia w przedsięwzięciu i więcej uśmiechu do ludzi. To naprawdę nie jest środowisko wrogo nastawione, choć często mocno krytyczne w stosunku do czegoś lub kogoś.

„re(d)agujący"

Jadę do Czarnego
Mały
(29.06.2010)

Kochani Jadę wczwartek rano do Czarnego więc piszcie maile to mu wydrukuję pokojowonastawiony@o2.pl Pozdrawiam Mały

smutna wiadomość
re(d)agujący
(29.06.2010)

25 czerwca zmarł Jarosław Markiewicz - poeta, malarz, wydawca, założyciel wydawnictwa Przedświt, ezoteryk, badacz umysłu. To jeden z twórców, którzy na przełomie lat 60/70 wspomagali ruch hippies w Polsce.

[vide np. „Hipisi w PRL - u" str 363 - 377, a także „rozstaje" nr 9, 141, 160, 161, 162, 177, 178]

«  1 2 3 4 5 6 7 (8) 9 10 11 12 13 14 15 16 17 ... »