Hej !!!!!Zatrzymalibysmy sie w Lyonie na czas jakis , chocby pod namiotem ...
pora deszczu przyszla noca
rosila lagodny powiew laki
kolyszac dorodne kwiatostany wiatrem w dal
upalne mgly duszne przegrzane
cisze z ciaglosci dnia
kroplami wody skapane soczyscie
pora deszczu igrala noca
w galeziach leszczyny kwilila ptasia cyganeria
wolnosc furkotem skrzydel unoszac
o czym krople piora mokre ...
Madonna zlocista podniebna...
posrod mysli i westchnien anielich
oczy wpatrzone oczy zlocone w dal niezmierzona
wybrala Madonna nad miastem dal w lazurze
pod stopa miasto wszarosciach , plonacej zieleni
w rzece skapane i w bieli kremowe
w czasu uplywie w wiecznosci
spia pokorni wieczornej modlitwie
w zamierzeniu pewni
co po kazdym czynie
o nastepnym snia
Madonna zlocista w blekicie
dlonie zlocone Madonny czule
mysli ... wiatrem ponad
hen w lazurze
?
Hej , zatrzymalibysmy sie jakis czas w Lyonie (2 osoby ) czy ktos wie u kogo znalezlibysmy prrzytulny katek lub miejsce pod namiot ?
pacyfkowo pozdrawia (z podziekowaniami za pomoc - Dzenis )